piątek, 15 maja 2015
wtorek, 12 maja 2015
6# Zielone risotto
Właśnie zdałam sobie sprawę, że dawno nie dodawałyśmy żadnego przepisu. Akurat tak się składa, że dzisiaj na obiad przygotowałam jedno ze swoich ulubionych dań, czyli risotto. Najbardziej lubię to z zielonymi warzywami, z zielona fasolka, groszkiem i cukinia. Dlatego dla zainteresowanych tą pysznością podaję przepis poniżej.
sobota, 2 maja 2015
Miało być bieganie...
W czerwcu kolejny półmaraton, na który się zapisałam. W planach był biegowy trening 3 razy w tygodniu. I szło mi całkiem nieźle, aż do dzisiaj... Miał być trening, nastawiłam się na przebiegnięcie ponad 10 km, no ale... ale mi nie wyszło.
piątek, 17 kwietnia 2015
Moda na bieganie?
Wszędzie słychać głosy, że to tylko moda na bieganie. Przecież głupie baby biegają, bo w sklepach są super ciuchy, w których każda bosko wygląda, faceci to robią, bo myślą, że to świetny pomysł na zaimponowanie płci przeciwnej... W mediach trend na bieganie jest promowany między innymi przez Beatę Sadowską i Kasię Bujakiewicz. Ale proszę Was... Aż mi się wierzyć nie chce, że komuś dla mody chce się pocić, męczyć kilka razy w tygodniu i jeździć po całym kraju, jak nie świecie na różnego rodzaju biegi.
środa, 15 kwietnia 2015
"Mądry Polak po szkodzie"
Każdy kogo się zapytamy jaka część ciała jest dla biegacza najważniejsza, bez wahania odpowie, że nogi. To jasne, bo na nich przecież biegamy. Jednak nie każdy wie, że nie wystarczy po prostu biegać, aby robić to dobrze, ciągle pobijać swoje rekordy czasowe i dystansowe. Mogę się Wam bez bicia przyznać, że sama poza bieganiem samym w sobie i oczywiście rozciąganiem, nie robiłam nic, zupełnie nic, co pomogłoby utrzymać moje nogi w dobrej kondycji. Dotarło do mnie, że biegacz samym bieganiem nie żyje dopiero dzień po półmaratonie. Zrozumiałam swoją głupotę dopiero, gdy nie mogłam zejść ze schodów z powodu bólu kolan. I to nie był ból z rodzaju "coś mnie kuje", ale raczej "napier*dala".
Etykiety:
bieganie,
motywacja,
półmaraton,
trening,
zdrowie
poniedziałek, 13 kwietnia 2015
I po półmaratonie!
Jesteśmy już po naszym pierwszym PÓŁMARATONIE, który odbył się w Poznaniu. Do teraz nie możemy uwierzyć, że udało nam się pokonać ponad 21 kilometrów. Przez całą trasę euforia mieszała się z radością, lękiem o kolejne kilometry i zmęczeniem. Nie powiem, że było łatwo, ale na pewno było WARTO. Ten dzień jest nasz i nikt nam go nie zabierze. Pozostanie w naszych głowach jeszcze na długo, bo podobno pierwszy taki bieg pozostaje na zawsze :)
środa, 8 kwietnia 2015
Shopping time!!
Jak pewnie wiecie, wczoraj w Lidlu można było dostać sportowe ubrania- spodenki, koszulki, staniki, kurtki, buty itd. Oczywiście nie mogłyśmy oprzeć się pokusie i już po 7 rano wystrzeliłyśmy z domu do najbliższego sklepu. Wyprawa nie była tak owocna jak zakładałyśmy, ale nie było źle :) Przynajmniej mi udało się coś kupić (koszulę z krótkim rękawem i skarpetki- mimo, że jechałam po spodenki)
piątek, 3 kwietnia 2015
#5 OWSIANE CIASTECZKA
Jaki jest sposób na idealne drugie śniadanie, które można przygotować parę dni wcześniej? Albo na pożywną przekąskę w ciągu dnia, którą może zjeść bez większych wyrzutów sumienia? OWSIANE CIASTECZKA. Są zdrowe, pożywne, odpowiednio przechowywane długo pozostają świeże. I co najważniejsze- robisz je sama, więc wiesz co jesz.
środa, 1 kwietnia 2015
poniedziałek, 30 marca 2015
Ale jaja!
Wielkanoc zbliża się wielkimi krokami, każdy zastanawia się już co podać na stół, jakie potrawy będą najlepsze. Oczywiście podstawą wielkanocnego stołu są JAJKA :) Bo jakże by inaczej. Taka jest już nasza tradycja- jemy jajka w sałatce, z majonezem, pastę jajeczną i co tam tylko nam przyjdzie do głowy. Dlatego myślę, że warto je sobie trochę przybliżyć. Czy są zdrowe? Co mają nam do zaoferowania?
wtorek, 24 marca 2015
„Jeśli to kawa, to poproszę herbatę; ale jeśli to herbata, wolałbym kawę.”- Punch
Kawa jest moją największą miłością. Dzięki niej zaczynam dobrze każdy dzień. Pierwsze co robię zaraz po przebudzeniu to właśnie kawa. Jest dobra na początek dnia, jednak na wieczór lepiej sprawdza się herbata. Na ogół piję zieloną, czasami zieloną z pigwą. Na przeziębienie dobra jest zwykła czarna z cytryną i miodem- to każdy wie.
Z czystej ciekawości postanowiłam przybliżyć sobie temat herbat, jednak pod kątem bardziej biologicznym- bo chyba warto wiedzieć, czy dany "kolor" herbaty ma nam coś do zaoferowania lub wręcz przeciwnie- może na coś szkodzi?
sobota, 21 marca 2015
4# Zupa z mrożonego groszku
Wiosna! Pewnie już każdy ją czuje w powietrzu. Dlatego zanim świat zupełnie wróci do życia warto zapewnić sobie trochę zieleni i witamin:) A idealnym rozwiązaniem dla leniuchów (takich jak ja) oraz zabieganych będzie zupa z mrożonego groszku. Sami się przekonacie jak niesamowicie cieszy oczy zielenią i bosko smakuje!
poniedziałek, 16 marca 2015
Regina Brett- świat o niej oszalał
Regina Brett- kobieta, na punkcie której świat oszalał, a my razem z nim. I wszystko za sprawą książki "Bóg nigdy nie mruga", która niesie w sobie uniwersalne rady, z których wielu powinno skorzystać. Autorka przeżyła molestowanie, wychowała samotnie dziecko, kilkanaście lat kończyła studia, po 40 zachorowała na raka piersi. Jest na tyle doświadczona przez los, że warto przeczytać co ma do powiedzenia. A mimo, iż w wiele spraw miesza Boga, nawet ateista wyciągnie kilka dobrych rad dla siebie.Ja wybrałam trzy, którymi chce się kierować przez najbliższy czas. Bo wychodzę z założenia, że każdy aspekt naszego życia można poprawić, udoskonalić. Poniższe wypociny to moja własna interpretacja jej rad :)
środa, 11 marca 2015
Kobieta ze stali, a może ŻELAZA?
Nie wiem jak Wam, ale mojemu ciału zaczynają się nudzić ćwiczenia z Mel B. Uwielbiam babkę i na początku ćwiczenia z nią były dla mnie nie lada wyzwaniem. Jednak po pewnym czasie mięśnie najprawdopodobniej przyzwyczaiły się to tych ćwiczeń. Dlatego poszperałam w "internetach" w poszukiwaniu fajnych i stosunkowo krótkich zestawów ćwiczeń, bo pewnie tak samo jak Wy, mam ograniczony czas. I powiem Wam, że udało mi się znaleźć babeczkę, która mnie osobiście powala. Po ćwiczeniach z nią jestem cała mokra, wszystko mnie boli i chce mi się umierać :) Czyli jest tak powinno być :D
piątek, 6 marca 2015
Ból, zazdrość, szczęście i nie tylko :)
Zastanawiam się od czego zależy to jak mi się biega. Jakie czynniki mają wpływ na to, że raz biegnie mi się jak z górki, a innym razem męczę się jakbym brnęła pod górę. Wielkość pokonywanych przeze mnie dystansów determinuje wiele czynników. Nie wszystkie mi się podobają, inne mnie aż bolą, a jeszcze inne uwielbiam. Jak sprawić żeby zawsze biegło się wspaniale i z czystą przyjemnością?
wtorek, 3 marca 2015
3# Słodki tost z powidłami
Kto uwielbia śniadania? Dla mnie śniadanie i obiad to dwa posiłki w ciągu dnia, które uwielbiam przygotowywać:) Ze śniadaniami bywa różnie w zależności od ilości czasu. Ale kiedy uda mi się wygospodarować parę minut to puszczam wodze fantazji... Nie no bez przesady, zawsze robię szybkie i proste śniadania. Ważne żeby były pożywne! I czasami mogą być słodkie - w końcu to najważniejszy posiłek dnia, dlatego nie musimy sobie żałować.
środa, 25 lutego 2015
Na ratunek dłoniom
Pogoda tej zimy jest zdecydowanie w kratkę- ciepło, zimno, śnieg, deszcz, słońce i tak w kółko. Takie wahania temperatur i wilgotności powietrza nie wpływają dobrze na naszą skórę. Najbardziej to widać niestety na dłoniach. A przecież to właśnie one powinny być czyste (ale to raczej oczywiste :p) oraz zadbane. Nie wiem jak u Was, ale mojej skórze nieźle się oberwało tej zimy. Pomijam już fakt, że mam wrażliwą i suchą skórę z natury, to w tym roku osiągnęłam chyba najgorszy stan z możliwych. Suche, szorstkie, niemiłe w dotyku i często czerwone? Tak, dokładnie tak wyglądały moje dłonie.
sobota, 21 lutego 2015
2# Sushi moi drodzy!
Nie wiem jak Wy, ale ja uwielbiam, wręcz kocham sushi. Jest to dla mnie idealne połączenie smaku, barw i estetyki samej w sobie. Nie oszukujmy się- sushi w restauracji jest strasznie, żeby nie powiedzieć cholernie drogie... Dlatego stwierdziłam, że raz się żyje i trzeba to cudeńko zrobić w domu. Niżej podam wypróbowany i zdecydowanie godny polecenia przepis, który pozwoli zaoszczędzić trochę grosza. Maniaków sushi zapraszamy na małą ucztę ;)
sobota, 14 lutego 2015
Bo życie czasami jest do dupy
Permanentny leń. Dzień, dwa, może tydzień. U mnie trwa od ponad dwóch tygodni. Nie chce mi się biegać, ćwiczyć, czasami nawet wychodzić z domu. Kiedy myślę o bieganiu to ogarnia mnie złość, pewnie przez to, że codziennie dręczą mnie wyrzuty sumienia, związane z tym, że jestem zbyt leniwa by ruszyć dupę z domu... Krew mnie zalewa kiedy Weronika gada ile przebiegła, albo nawet kiedy widzę zupełnie mi obcych biegaczy mijanych o różnych porach dnia (im później tym bardziej mnie to denerwuje, bo jak może im się chcieć kiedy mi się nie chce?!)
czwartek, 12 lutego 2015
1# CIASTO BANANOWE
Naszła mnie dzisiaj ochota na coś słodkiego, ale domowej roboty. Ciasto marchewkowe już mi się znudziło, dlatego dzisiaj postanowiłam zrobić coś nowego. Ciasto bananowe jest banalnie proste i szybkie w wykonaniu. Zdziwiło mnie, że posmak banana nie jest w nim tak nachalny jak sobie wyobrażałam. naprawdę pyszna i lekka przekąska :)
Subskrybuj:
Posty (Atom)
























